PodpiszApel.org


Warszawski Urząd Stanu Cywilnego dokonał już pierwszej transkrypcji aktu małżeństwa jednopłciowego!


Nie dla importu homomałżeństw!

Szanowny Pan Karol Nawrocki Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Petycja w sprawie obrony konstytucyjnego rozumienia małżeństwa oraz zapowiedzi skierowania do Trybunału Konstytucyjnego rozporządzenia umożliwiającego transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych

Szanowny Panie Prezydencie,

działając w trosce o poszanowanie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ochronę polskiego porządku prawnego, bezpieczeństwo prawne obywateli oraz jednoznaczność działania organów administracji publicznej, zwracamy się do Pana Prezydenta z apelem o pilne zajęcie stanowiska w sprawie zapowiadanego rozporządzenia Ministra Cyfryzacji zmieniającego wzory dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego, w szczególności wzory aktów małżeństwa.

Z publicznie dostępnych informacji wynika, że projektowane zmiany mają polegać między innymi na zastąpieniu w dokumentach dotyczących małżeństwa określeń „kobieta” i „mężczyzna” sformułowaniami neutralnymi płciowo, takimi jak „pierwszy małżonek” i „drugi małżonek”. Zmiana ta przedstawiana jest jako techniczne dostosowanie wzorów dokumentów do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz późniejszych rozstrzygnięć sądów administracyjnych w sprawie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci.

W naszej ocenie sprawa ta nie ma jednak charakteru wyłącznie technicznego. Dotyczy ona jednej z podstawowych instytucji polskiego porządku konstytucyjnego, jaką jest małżeństwo. Zgodnie z art. 18 Konstytucji RP małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Również Kodeks rodzinny i opiekuńczy opiera instytucję małżeństwa na relacji mężczyzny i kobiety.

Nie można akceptować sytuacji, w której tak istotna zmiana praktyki państwa w obszarze prawa rodzinnego byłaby dokonywana nie w drodze ustawy, nie po rzetelnej debacie parlamentarnej i nie w trybie przewidzianym dla zmiany konstytucyjnych fundamentów państwa, lecz poprzez zmianę wzoru formularza w akcie wykonawczym.

Szczególnie niepokojące jest to, że projektowane rozwiązania mogą stworzyć administracyjną furtkę do transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych do polskiego rejestru stanu cywilnego. W praktyce oznaczałoby to wprowadzenie do polskiego obrotu prawnego dokumentów określających jako małżeństwo relację, której polskie prawo w takim znaczeniu nie przewiduje.

Taka sytuacja może wywołać poważny chaos prawny. Kierownicy urzędów stanu cywilnego zostaną postawieni w wyjątkowo trudnym położeniu: z jednej strony będą poddani presji wynikającej z orzeczeń sądów oraz wykładni prawa europejskiego, z drugiej zaś będą zobowiązani do stosowania Konstytucji RP, Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz zasad polskiego porządku prawnego. Tego rodzaju rozwiązania mogą prowadzić do sytuacji, w której urzędnik — niezależnie od podjętej decyzji — będzie narażony na zarzut naruszenia prawa.

Nie wolno doprowadzić do tego, aby ciężar rozstrzygania fundamentalnego sporu konstytucyjnego został przerzucony na kierowników urzędów stanu cywilnego. Nie wolno również dopuścić, aby organy administracji były zmuszane do praktycznego wdrażania rozwiązań, których zgodność z Konstytucją RP i ustawami budzi poważne wątpliwości.

Dlatego zwracamy się do Pana Prezydenta jako strażnika Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej o podjęcie działań zapobiegających tworzeniu faktów dokonanych w tej sprawie.

W szczególności wzywamy Pana Prezydenta do:

<strong>publicznego zajęcia stanowiska</strong> w sprawie projektowanego rozporządzenia zmieniającego wzory aktów małżeństwa poprzez zastąpienie określeń „kobieta” i „mężczyzna” określeniami neutralnymi płciowo;
<strong>wezwania Rady Ministrów oraz Ministra Cyfryzacji do wstrzymania prac nad rozwiązaniami</strong>, które mogą prowadzić do obejścia konstytucyjnego i ustawowego modelu małżeństwa;
<strong>zapowiedzi skierowania do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności tego rozporządzenia z Konstytucją RP i ustawami</strong>, jeżeli zostanie ono przyjęte w kształcie umożliwiającym transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych do polskiego rejestru stanu cywilnego;
<strong>podjęcia działań na rzecz ochrony kierowników urzędów stanu cywilnego</strong>, którzy nie powinni być stawiani w sytuacji konfliktu między presją administracyjną i sądową a obowiązkiem przestrzegania Konstytucji oraz ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

Szanowny Panie Prezydencie,

sprawa ta dotyczy nie tylko jednego rozporządzenia, jednej rubryki czy jednego formularza. Dotyczy granic działania władzy wykonawczej, poszanowania hierarchii źródeł prawa, ochrony konstytucyjnej tożsamości instytucji małżeństwa oraz prawa obywateli do tego, aby tak fundamentalne zmiany nie były wprowadzane tylnymi drzwiami.

Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny jest w polskim porządku prawnym objęte szczególną ochroną konstytucyjną. Jeżeli ktokolwiek chce zmienić ten porządek, powinien uczynić to w sposób jawny, uczciwy i zgodny z Konstytucją, a nie poprzez zmianę wzoru dokumentu urzędowego.

Dlatego prosimy Pana Prezydenta o stanowczą reakcję, zanim projektowane rozporządzenie stworzy fakty dokonane, których skutki będą daleko wykraczać poza zakres technicznej rejestracji stanu cywilnego.

Z wyrazami szacunku,

%%twój podpis%%


6,010 podpisy = 40% z celu
0
15,000

Udostępnij petycję!

„Nie tracimy ani chwili” – ogłasza wicepremier Krzysztof Gawkowski, informując o podpisaniu projektu rozporządzenia, które ma zmienić wzory aktów małżeństwa. „Kropla drąży skałę” – mówi Włodzimierz Czarzasty, zapowiadając wdrażanie wyroków dotyczących małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. 

Tymczasem Warszawski Urząd Stanu Cywilnego 14 maja dokonał już pierwszej transkrypcji aktu małżeństwa jednopłciowego, a Rafał Trzaskowski zapowiedział, że stolica będzie przyjmować kolejne takie wnioski.

A wszystko to dzieje się przy aplauzie organizacji LGBT, które w konsultacjach społecznych wprost wskazują, że zmiana formularza może usunąć przeszkodę w transkrypcji takich małżeństw. To próba stworzenia prawnej furtki do uznawania małżeństw jednopłciowych tylnymi drzwiami – bez zmiany Konstytucji, bez ustawy i bez zgody Polaków.

Podpisz apel do Prezydenta RP, zanim fakty dokonane staną się narzędziem zniszczenia polskiej rodziny.

Rząd przygotowuje zmianę, która na pierwszy rzut oka może wyglądać jak zwykła urzędnicza korekta. Nowy wzór dokumentu, inne rubryki, kilka zmienionych słów w formularzu. 

Ale właśnie w takich pozornie technicznych decyzjach często ukrywa się prawdziwy przełom – taki, którego społeczeństwo nie widzi od razu, bo nikt nie ogłasza go z mównicy sejmowej, nikt nie prowadzi uczciwej debaty, nikt nie pyta obywateli, czy zgadzają się na zmianę fundamentów państwa.

Tym razem chodzi o akty małżeństwa.

Według zapowiedzi Ministerstwa Cyfryzacji z dokumentów dotyczących małżeństwa mają zniknąć dotychczasowe określenia „kobieta” i „mężczyzna”, a w ich miejsce mają pojawić się neutralne płciowo sformułowania: „pierwszy małżonek” i „drugi małżonek”.

Brzmi niewinnie? Nie dajmy się zwieść.

To otwarcie furtki do transkrypcji w Polsce zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych, a więc do praktycznego wpisywania do polskiego rejestru stanu cywilnego relacji, które w polskim porządku konstytucyjnym i ustawowym nie są małżeństwem.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej mówi jasno: małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką państwa. Kodeks rodzinny i opiekuńczy również opiera małżeństwo na relacji mężczyzny i kobiety. Tego fundamentu nie można zmienić rozporządzeniem. Nie można go obejść wzorem dokumentu. Nie można udawać, że skoro z formularza usunie się słowa „kobieta” i „mężczyzna”, to nagle znika problem zgodności z Konstytucją.

A jednak właśnie w tym kierunku zmierza obecna władza.

Co więcej, politycy Lewicy przestają już nawet ukrywać, że chodzi o rozwiązanie systemowe. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że podpisał projekt rozporządzenia zmieniającego wzory aktu małżeństwa. Dodał przy tym znamienne słowa: „Nie tracimy ani chwili”. Mówił również o „rozwiązaniu systemowym” oraz o tym, że transkrypcja małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą ma być możliwa w każdym urzędzie stanu cywilnego w Polsce.

Jeden z najważniejszych przedstawicieli rządu mówi wprost: państwo ma stworzyć mechanizm, dzięki któremu takie akty będą mogły być wpisywane do polskiego rejestru.

Włodzimierz Czarzasty idzie jeszcze dalej. Zapowiada, że we wszystkich miastach, w których rządzi Lewica, będą wykonywane wyroki dotyczące małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Mówiąc o naciskach na rząd i wdrażaniu tej polityki, używa znamiennego określenia: „kropla drąży skałę”.

Co gorsza, to już się dzieje! Warszawski Urząd Stanu Cywilnego 14 maja dokonał pierwszej transkrypcji aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą, a Rafał Trzaskowski zapowiedział, że stolica będzie przyjmować kolejne takie wnioski od par jednopłciowych, które zawarły małżeństwo w państwach Unii Europejskiej. I to wszystko zanim ogólnokrajowe rozporządzenie stworzy systemową ścieżkę dla podobnych działań w całej Polsce.

I właśnie o to chodzi.

Mamy do czynienia z metodą polityczną: krok po kroku, wyrok po wyroku, urząd po urzędzie, rozporządzenie po rozporządzeniu, formularz po formularzu.

Najpierw zmienia się rubryki.

Potem dokonuje się pierwszych transkrypcji.

Następnie mówi się obywatelom, że „przecież to już działa”.

A na końcu próbuje się wmówić Polakom, że skoro państwowy rejestr zawiera takie akty, to Polska w praktyce uznała nową rzeczywistość prawną.

Tak właśnie tworzy się fakty dokonane.

Jeszcze mocniej widać ideologiczny kierunek tej operacji, kiedy spojrzymy na głosy pojawiające się w konsultacjach publicznych projektu. 

W dokumentach dotyczących projektu znalazły się stanowiska organizacji od lat forsujących postulaty środowisk LGBT, które pieją z zachwytu.

Kampania Przeciw Homofobii „jednoznacznie pozytywnie” oceniła projekt, wskazując, że zmiana formularza może usunąć przeszkodę w transkrypcji małżeństw jednopłciowych. Homokomando domagało się jeszcze szybszego wejścia zmian w życie, a Amnesty International pisała o technicznej możliwości transkrypcji aktów małżeństwa niezależnie od płci osób je zawierających.

To pokazuje jasno, pod jakim kątem ideologicznym wprowadzane są te zmiany.

Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i po rozstrzygnięciu Naczelnego Sądu Administracyjnego pojawiła się presja, aby Polska dokonywała transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci. Zamiast uczciwie powiedzieć Polakom, że chodzi o sprawę fundamentalną, rząd próbuje przedstawić ją jako techniczne dostosowanie dokumentów.

To jest decyzja o realnych konsekwencjach prawnych, społecznych i ustrojowych.

Tym bardziej że samo Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, iż chodzi o umożliwienie korzystania z praw związanych z małżeństwem.

Mówimy o mechanizmie, który może otworzyć drogę do dalszych skutków prawnych – w obszarze świadczeń, ubezpieczeń, podatków, statusu rodzinnego i całego systemu prawa.

Dlatego trzeba powiedzieć jasno: nie wolno zmieniać rozumienia małżeństwa tylnymi drzwiami.

Nie wolno robić tego bez ustawy.

Nie wolno robić tego bez debaty.

Nie wolno robić tego wbrew Konstytucji.

Nie wolno robić tego przez zmianę rubryk w ministerialnym rozporządzeniu.

Szczególnie niepokojące jest również to, że cała ta operacja może uderzyć w zwykłych urzędników – kierowników urzędów stanu cywilnego. To oni mogą zostać postawieni na pierwszej linii konfliktu. To oni będą musieli podejmować decyzje w sytuacji, w której z jednej strony będą wyroki sądów i nacisk administracyjny, a z drugiej Konstytucja, Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz dotychczasowy model polskiego prawa rodzinnego.

Ten problem dostrzega zresztą nawet sam minister Gawkowski, który mówił o konieczności dania urzędnikom takich wytycznych, aby nie bali się zarzutu poświadczenia nieprawdy. To bardzo znamienne..

Dr Oskar Kida alarmuje, że kierownicy USC mogą zostać wepchnięci w prawną pułapkę: jeżeli odmówią transkrypcji, zostaną oskarżeni o niewykonanie kierunku narzuconego przez sądy i prawo europejskie; jeżeli dokonają transkrypcji, mogą narazić się na zarzut działania sprzecznego z polskim prawem.

Państwo nie może przerzucać odpowiedzialności za fundamentalny spór konstytucyjny na urzędnika przy okienku.

Tak właśnie działa polityka małych kroków. Tak właśnie „kropla drąży skałę”. 

Dlatego trzeba działać teraz — zanim będzie za późno.

Zwracamy się do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego, aby jako strażnik Konstytucji natychmiast zajął stanowisko w tej sprawie i zapowiedział, że jeżeli rozporządzenie zostanie przyjęte w kształcie umożliwiającym transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych, skieruje je do Trybunału Konstytucyjnego.

To jest dziś najważniejszy i najbardziej konkretny cel: zatrzymać próbę obejścia Konstytucji, zanim ministerialny formularz stanie się narzędziem trwałej zmiany polskiego porządku prawnego.

Dlatego podpisz petycję do Prezydenta RP.

Podpisz, jeżeli nie zgadzasz się, aby z polskich aktów małżeństwa znikały słowa „kobieta” i „mężczyzna”.

Podpisz, jeżeli uważasz, że Konstytucji nie wolno obchodzić rozporządzeniem.

Podpisz, jeżeli chcesz, aby Prezydent stanął w obronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

Podpisz, jeżeli nie chcesz, aby urzędnicy USC byli zmuszani do działania w chaosie prawnym i pod presją sprzecznych oczekiwań.

Podpisz, zanim rząd stworzy fakty dokonane.

Wezwijmy Prezydenta RP Karola Nawrockiego do obrony Konstytucji i do zapowiedzi skierowania tego rozporządzenia do Trybunału Konstytucyjnego.