
Dla kultu UPA nie ma i nie będzie miejsca w Rzeczypospolitej!
Dla nas Polaków UPA oznacza Wołyń, ludobójstwo, niepojęte bestialstwo, bezimienne mogiły i setki tysięcy ofiar, które do dziś nie doczekały się godnego pochówku.
Prezydent Ukrainy uhonorował „Bohaterów UPA”, choć Polska ofiarnie pomagała Ukrainie od pierwszych dni wojny.
To jak policzek wymierzony w pamięć pomordowanych. Jak splunięcie nam w twarz. Dość milczenia. Sejm musi natychmiast zająć się prezydenckim projektem i zakazać propagowania banderyzmu w Polsce.
Krzyk ofiar Wołynia woła! Nie pozwól na hańbę – PODPISZ PETYCJĘ!
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podjął decyzję, która sypie sól niezagojone rany milionów Polaków. Nadał ukraińskiej jednostce wojskowej honorowe imię „Bohaterów UPA”. Dla rodzin ofiar ludobójstwa wołyńskiego, dla każdego, w kim bije polskie serce, to potworny, cyniczny policzek wymierzony naszej Ojczyźnie. To bezczelne upokorzenie i plucie w twarz narodowi, który oddał Ukrainie niemal wszystko.
Zadajmy to pytanie głośno i bez dyplomatycznego owijania w bawełnę: Kim dla Polaków była UPA?
To nie byli żadni „bohaterowie”. To nie jest neutralny symbol narodowy. To krwawa formacja potworów, którzy z bestialskim okrucieństwem dokonali mordów na polskich dzieciach, kobietach i starcach. UPA to synonim nocnych rzezi, płonących wsi, krzyku rozrywanych niemowląt i bezbronnych ofiar błagających o litość pod ciosami siekier, wideł i noży. To tysiące naszych rodaków wrzuconych jak śmieci do bezimiennych dołów śmierci, w których ich kości bieleją do dziś – bez krzyża, bez modlitwy, bez pogrzebu!
Czy tak wygląda wdzięczność?
Od pierwszych minut wojny Polacy otworzyli przed Ukrainą swoje serca, domy, oddali swoje szpitale, szkoły, uzbrojenie i miliardy złotych z własnych kieszeni. Ponieśliśmy gigantyczne koszty. Przez lata karmieni byliśmy narracją o bezgranicznej solidarności i wspólnym losie.
A jaka jest odpowiedź Kijowa? Wywyższanie katów naszych przodków. Wynoszenie na sztandary formacji odpowiedzialnej za rzeź Wołynia i Małopolski Wschodniej!
To nie jest „niefortunny błąd”. To bezczelny, polityczny cynizm. Prezydent Karol Nawrocki podjął jedyną słuszną decyzję, żądając odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Człowiek, który honoruje katów Polaków, nie ma prawa nosić najwyższego polskiego odznaczenia!
Ale sam order to za mało. Czas na potężne, systemowe „STOP”!
Koniec asymetrii i dyplomatycznego tchórzostwa!
Nie możemy tolerować pełzającego kultu Bandery, Szuchewycza i OUN-B. Nie ma i nigdy nie będzie zgody na oswajanie Polaków ze zbrodnią! Nie pozwolimy, by ludobójstwo na naszych rodakach stało się „wygłuszonym szczegółem” w imię fałszywie pojętej poprawności politycznej.
Szczególnie bolesna jest sprawa ekshumacji.
Dlaczego z jednej strony od Polaków wymaga się empatii wobec cierpienia Ukrainy, a z drugiej żąda upokarzającego milczenia o polskiej krwi? Polskie kobiety, polskie dzieci, polscy starcy, całe rodziny wymordowane przez ukraińskich nacjonalistów wciąż spoczywają w bezimiennych dołach śmierci, pozbawieni prawa do ludzkiego pochówku. Ich bliscy przez dekady czekali na prawdę, podczas gdy ich mordercom stawia się pomniki.
Milczenie w tym momencie jest czystą zdradą polskiej pamięci historycznej!
Musimy zmusić Sejm RP do natychmiastowego działania! Na rozpatrzenie czeka gotowe rozwiązanie dla polskiej pamięci i bezpieczeństwa: prezydencki projekt ustawy (druk sejmowy nr 1760).
Ta ustawa to twarde STOP!
Koniec z banderyzmem w Polsce: Wprowadza bezwzględną penalizację propagowania zbrodniczej ideologii OUN-B i UPA na terenie RP – tak samo, jak ścigany jest nazizm i komunizm!
Projekt ma także dodatkowy, bardzo ważny wymiar. Zawiera przepisy zaostrzające odpowiedzialność karną za nielegalne przekraczanie granicy Rzeczypospolitej Polskiej oraz organizowanie tego procederu. W czasie wojny za naszą wschodnią granicą, presji migracyjnej i narastających zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa jest to kolejny powód, by Sejm nie odkładał tej ustawy.
Projekt nie uderza w ukraińskie społeczeństwo. Uderza w kłamstwo wołyńskie i bezczelną gloryfikację morderców. Prawdziwe relacje buduje się na prawdzie, a nie na upokorzeniu ofiar i bezczelnych unikach!
Wezwij Marszałka Sejmu do tablicy!
Wzywamy Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego: Dość chowania głowy w piasek! Żądamy natychmiastowego skierowania projektu nr 1760 pod pilne głosowanie! Polacy nie chcą już słuchać „wyrazów ubolewania” i pustych dyplomatycznych frazesów. Chcemy twardego, jasnego prawa!
Dla kultu UPA nie ma i nie będzie miejsca w Rzeczypospolitej!
Nie bądź obojętny. Twoje milczenie to przyzwolenie na plucie na pamięć o naszych przodkach.
PODPISZ PETYCJĘ DO MARSZAŁKA SEJMU!
ZAŻĄDAJ NATYCHMIASTOWEGO GŁOSOWANIA NAD PROJEKTEM 1760!
UPOMNIJ SIĘ O PAMIĘĆ O OFIARACH WOŁYNIA, O HONOR POLSKI I BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI!